Skrajnie zaniedbana kotka Kleopatra

Opublikowano 2016-11-16 00:00:00

Otrzymaliśmy zgłoszenie o kocie, którym zupełnie nie zajmuje się właściciel, osoba zgłaszająca prosiła o przyjazd "Jeśli nie przyjedziecie kot umrze z głodu" - usłyszeliśmy. Inspektorzy po wejściu do mieszkania dostrzegli wielki nieład, bałagan i łysą głowę kota zawiniętego w kłębek szmat. W mieszkaniu unosił się nieznośny odór. Tak zanieczyszczonej kuwety nigdy jeszcze nie widzieliśmy, smród był nie do opisania. Właściciel zupełnie nie opiekował się zwierzęciem - ośmioletnią kotką rasy sfinks kanadyjski. Zwierzę było wychudzone, gdyż przez dłuższy czas nie dostawało pożywienia ani wody, było apatyczne, jego skóra niesamowicie cuchnęła. Właściciel oświadczył, iż nie będzie opiekował się kotem, który wymagał natychmiastowej pomocy weterynarza. Zabraliśmy zwierzę do Klinik Weterynaryjnych. Po wstępnych badaniach okazało się, że kot ma świerzb, zęby w koszmarnym stanie, brudne uszy, jest zagłodzony i mocno zarobaczony, badania krwi wskazały na silny stan zapalny.

Wspierają nas:

Ta strona korzysta z plików cookie. Używając tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Możesz dowiedzieć się więcej w jakim celu są używane oraz o zmianie ustawień przeglądarki. Kliknij tutaj »
zamknij