Fundacja odebrała 10 psów jeden nie żyje...

Uwaga drastyczne!
To co przytrafiło się w ostatni piątek można opisać jednym słowem… „koszmar”. Otrzymaliśmy zgłoszenie o psach zamkniętych na posesji na terenie Lublina, które zagryzają się nawzajem. Ponieważ nasi Inspektorzy byli niedaleko od razu interweniowaliśmy.

Na miejsce dojechała także Policja i Straż Miejska zostało także wezwane schronisko dla zwierząt. Psy i suki w ilości 10 sztuk trzymane były razem na niewielkiej zaśmieconej posesji, nie miały dostępu do wody i pokarmu. Słychać było ujadanie, piski – jeden wielki „jazgot”. Na naszych oczach zwierzęta gryzły się i atakowały. Jeden z nich był szczególnie gryziony był przez inne. Posesja była zamknięta a psy mimo niedużych rozmiarów próbowały atakować osoby będące za ogrodzeniem. Inspektorzy Fundacji po przeprowadzeniu wywiadu z sąsiadami podjęli decyzje o odebraniu wszystkich psów znajdujących się w tym miejscu. Po przyjeździe na miejsce przedstawiciela schroniska w asyście policji udało się wejść na posesję. Gdy najbardziej pogryziony psiak został wyniesiony z posesji, nie dawał oznak życia… mimo szybkiego przewiezienia go przez naszą wolontariuszkę do lecznicy nie udało się już nic zrobić… całe ciało podziurawione było przez psie kły…
Reszta psów została wyłapana i zabezpieczona. 
Osoby, które nas wezwały oraz mieszkające w okolicy opowiedziały nam przerażającą historię tego miejsca… Koszmar zwierząt i ludzi trwał tu od wielu lat, wcześniej zdziczałe psy wydostawały się z posesji i atakowały inne zwierzęta i przechodniów. Wielokrotnie na miejscu interweniowała Straż Miejska, Policja, były też interwencje organizacji pro-zwierzęcych i osób z wydziału ochrony środowiska. Nikt jednak nie podjął konkretnych działań aby pomóc wszystkim zwierzętom. Jeden z obecnych stwierdził, że w wakacje na posesji widział psią łapę leżącą na ziemi. Wśród psów był jeden szczeniak, podobno wcześniej były cztery - „Też zostały zagryzione” - stwierdziła jedna z obecnych osób… 
Czy naprawdę potrzeba było tyle cierpienia aby zabrać psy z tego miejsca? Nasza Fundacja będzie występować w roli oskarżyciela posiłkowego w sprawie. Dołożymy wszelkich starań aby osoba która stworzyła koszmar dla tych zwierząt została ukarana. 

Fundacja odebrała 10 psów jeden nie żyje...

Wspierają nas:

Ta strona korzysta z plików cookie. Używając tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki. Możesz dowiedzieć się więcej w jakim celu są używane oraz o zmianie ustawień przeglądarki. Kliknij tutaj »
zamknij